Archiwum 05 września 2005


wrz 05 2005 nieistotne.
Komentarze: 1

Niezrozumienie. Prowadzi do absurdu. Wyrzekam się tego na czym mi najbardziej zależy. W imię czego? Nawet sobie nie potrafię zadać tego pytania. Nie rozumiem. Już nie umiem nic. Nie umiem być tu. Nie umiem żyć w tym wszystkim. Bezsilnie patrzę tylko na swoją krzywdę którą przecież sama sobie wyrządzam. Nie potrafię znaleźć satysfakcji, już nawet w tych krótkich momentach. Dobra mina do złej gry wykańcza emocjonalnie. Chciałabym... tylko obudzić się jutro z uśmiechem na twarzy. Tu nieistotne są zmiany.

Chciałaby tylko aby...ktoś mnie nastawił na ‘pozytywność’.

Tymczasem wszystko jest tylko marnym 'dążeniem'...

 

ku-sloncu : :